Tak byłam wczoraj podekscytowana moim pierwszy postem , że pogubiłam litery za co was przepraszam. Nie lubię wyrzucać niczego , bo a nóż sie przyda , co nie znaczy że mam rupieciarnię . Ciekawe kształty czy formy przedmiotów można wykorzystać . Tego roku postanowiłam przerobić swoją starą altankę , sama jestem ciekawa jak mi to wyjdzie i już nie mogę doczekać się wiosny.Na początek znalazłam w sklepie z rupieciami fajne krzesełka
krzesełka są drewniane i maja ciekawy kształt. Początkowo myślałam że zetrę z nich białą farbę , ale okazało się ,że pod spodem są jeszcze trzy kolory, więc tylko je trochę obdarłam papierem ściernym o na oparcia nakleiłam motyw z serwetki.
A to kolejne krzesełko, trochę bajkowe, krzesło pomalowałam na niebiesko farbą akrylową , a obrazek wycięłam z gazety , całość pomalowane lakierem wodnym.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz